Fluor jest bezsprzecznie potrzebny naszym zębom, dlatego że odpowiada za ochronę ich przed próchnicą, wzmacnia je, a także remineralizuje szkliwo. Prawdą jest jednak, że przyjmowany w dużych dawkach, może działać szkodliwie na cały nasz organizm. Zweryfikujmy wszystkie popularne tezy, jakie padają na jego temat w przestrzeni publicznej. Czy powinniśmy z tego powodu wybierać pasty do zębów bez fluoru?

Fakty

1. Fluor jest substancją silnie toksyczną.

Wolny fluor wraz z wszystkimi swoimi związkami jest rzeczywiście substancją posiadającą silne właściwości toksyczne. Wprawdzie tylko w wysokim stężeniu, ale jednak. Konsekwencje, które wynikają z zatrucia się fluorem, to między innymi skurcze mięśni, drgawki, ślinotok, czy spłycenie oddechu. W bardzo wysokim stężeniu jest on w stanie nawet doprowadzić do śmierci poprzez uduszenie. Należy jednak przy tym zaznaczyć, że śmiertelna dawka fluoru dla dorosłego człowieka wynosi od 32 do 64 mg, a więc właściwie nie jest możliwe, by przyjąć ją podczas codziennego, normalnego funkcjonowania.

fluor budowa

2. Fluor może prowadzić do zaburzeń w mineralizacji zębów.

Nawet nieduże przekroczenie odpowiedniej dawki fluoru może wiązać się z przykrymi konsekwencjami dla naszych kości i zębów. Nazywamy ten stan fluorozą. Objawia się ona białymi plamkami bądź brunatnymi cętkami, które pojawiają się na szkliwie w miejscach niedostatecznej mineralizacji, czyniąc je tym samym słabym i podatnym na próchnicę. Choroba ta jest groźna szczególnie dla dzieci i młodzieży, gdyż zęby najmłodszych nie są jeszcze w pełni rozwinięte.

Aby uniknąć fluorozy, należy wystrzegać się preparatów o wysokim stężeniu fluoru, a także powstrzymać się od picia fluorowanej wody.

3. Fluor jest najskuteczniejszym narzędziem do walki z próchnicą.

Żadna substancja nie jest w stanie tak kompleksowo ochronić naszych zębów przed próchnicą, jak fluor. Wprawdzie niektóre preparaty ziołowe czy też aktywny węgiel potrafią regenerować błonę śluzową, usuwać osady, a nawet działać wybielająco, jednak nie uchronią nas przed szkodliwym działaniem wszelkiej maści kwasów i bakterii.

Jedynym tak naprawdę skutecznym zamiennikiem fluoru jest hydroksyaoatyt. Minerał ten nie tworzy tak twardej warstwy osłonowej jak fluor, jednak również posiada całkiem silne właściwości przeciwpróchnicowe, więc może stanowić jego godną alternatywę.

Mity

1. Fluor jest nam kompletnie niepotrzebny.

To pierwszy z mitów, który powszechnie funkcjonuje. Pewnie niewielu wie, że fluor nie występuje wyłącznie w pastach do zębów. Jego związki są również obecne w takich produktach spożywczych jak ryby, herbata, kawa, marchew czy brokuły. Poza oddziaływaniem na zęby, fluor ma też niebagatelne znacznie dla kości - pobudza komórki, które mają wpływ na ich budowę wzrost, i twardość. Odgrywa też ważną rolę w procesie wykształcania się mięśni, ścięgien, włosów, skóry, oraz tkanki łącznej.

2. Pasty zawierające fluor mogą prowadzić do wielu chorób.

Prawdą jest, że fluor przyjmowany w zbyt dużych ilościach może prowadzić chociażby do fluorozy, której skutki przybliżono już nieco wcześniej. Dopuszczalna dzienna dawka fluoru wynosi jednak 3-4 mg, nie jest zatem możliwe, by przekroczyć ją przy użyciu pasty do zębów. Aby to zrobić, musielibyśmy spożywać ją kilogramami. Reasumując – produkty do oczyszczania jamy ustnej zawierające w swoim składzie fluor nie mają negatywnego wpływu na nasze zdrowie, a jedynie mu służą.

3. Dzieci powinny unikać past z fluorem.

Wprawdzie małe dzieci mają tendencję brania do ust wszystkiego, co wpadnie im w ręce, jednak nie powinniśmy się dać zwariować. Jeśli będziemy nadzorować ich codzienne szczotkowanie, stosowanie past z fluorem powinno być dla nich w pełni bezpieczne. Poza tym pamiętajmy, że produkty i pasty przeznaczone do stosowania przez dzieci posiadają w sobie mniejszą dawkę fluoru niż te dla dorosłych, więc nawet połknięcie niewielkiej dawki pasty nie powinno wyrządzić w organizmie naszej pociechy wielkich szkód.

pasta dla dzieci