Pasta BlanX PRO Glossy Pink zagościła niedawno na półkach w sklepach sprzedających artykuły do higieny jamy ustnej, aptekach oraz różnych drogeriach w całej Polsce. Jest produktem, który cechuje niska abrazyjność, która przekłada się na bezpieczeństwo użytkowania. Ten artykuł poświęcę wersji Glossy Pink, która zafascynowała mnie swoim opisem. Producent informuje, że pasta zapewnia niezapomniane wrażenia smakowe spowodowane wyjątkowym kwiatowym aromatem. Sprawdzę, czy naprawdę tak jest, uwzględniając skład, kolor, konsystencję, a także smak pasty.

Seria BlanX PRO

pasty blanx

Pasty BlanX PRO weszły na nasz rynek stosunkowo niedawno. Jak udało mi się zauważyć podczas Targów DENTAMED i KRAKDENT już teraz uzyskały bardzo przychylne opinie użytkowników. W serii tej mamy do wyboru 3 pasty. Każda z nich zawiera arktyczne porosty (znane z poprzednich produktów BlanX), nieabrazyjną krzemionkę oraz enzymy z papai i ananasa. Pozostałe warianty smakowe to Deep Blue, która zapewnia wyjątkowe odświeżenie oraz Pure White, która spodoba się tradycjonalistom. Kliknij w link i sprawdź jak wygląda pasta BlanX PRO Glossy Pink.

Zajrzyjmy w głąb

Pasta BlanX PRO Glossy Pink zawiera: Aqua, Sorbitol, Hydrated Silica, Glycerin, Aroma, Xylitol, Cellulose Gum, Cocanidopropyl Betaine, Papain, Bromelain, Carrgeenan, Cetraria Islandica Extract, Usnea Barata Extract, Sodium Monofluorophoshate, Sodium Myristoyl Sarcosinate, Sodium Methyl Cocoyl Taurate, Disodium Phosphate, Cyclodextrin, Maltodextrin, Sodium Saccharin, Phenoxyethanol, Benzyl Alcohol, Sodium Benzoate, Synthetic Fluorphologopite, Tin Oxide, Benzyl Salicylate, Linalool, CI77891.

Ale co to wszystko znaczy?

Aqua – woda

Sorbitol (Sorbitol; E420) – alkohol heksahydroksylowy, który zapewnia słodki smak; wytwarzany jest z glukozy; poprawia kleistość pasty oraz utrzymuje jej wilgotność, bywa stosowany również jako słodzik

Hydrated Silica (uwodniona krzemionka) – substancja, która czyści i poleruje powierzchnię szkliwa, a także usuwa płytkę nazębną, ponadto poprawia konsystencję pasty; jest uważana za substancję bezpieczną

Glycerin (gliceryna) – związek chemiczny, który doskonale nawilża; dzięki temu, że pochłania wodę z powietrza, zapobiega wysychaniu pasty i pomaga w utrzymaniu jej konsystencji

Aroma (aromaty)

Xylitol (ksylitol) – nazwa cukru brzozowego; jest naturalnym słodzikiem, który wykazuje działanie antybakteryjne i przeciwpróchnicze, a także wyrównuje ph w jamie ustnej

Cellulose Gum (guma celulozowa) – pochodna celulozy, stabilizator, ma wpływ na lepkość pasty

Cocamidopropyl Betain (kokoamidopropylobetaina) – substancja pianotwórcza i myjąca; jest bardzo łagodna dla skóry i błoń śluzowych

Papain (papaina) – naturalny enzym z papai rozluźnia osad nazębny blokując jego powstawanie; działa antybakteryjne i antyseptyczne

Bromelain (bromelina) – enzym pozyskiwany z ananasa; jego zadaniem jest usuwanie przebarwień i spowalnianie tworzenia się osadów nazębnych

Carrageenan (karagen) – związek pozyskiwany z czerwonych wodorostów morskich; stosowany jako zagęstnik, który zwiększa lepkość pasty

Cetraria Islandica Extract (wyciąg z płucnicy islandzkiej zw. porostem islandzkim) – usuwa osad z powierzchni szkliwa; wykazuje działanie przeciwbakteryjne i przeciwpróchnicze

Usnea Barbata Extract (wyciąg z brodaczki) – substancja działająca antybakteryjnie, antyseptycznie, przeciwzapalnie i grzybobójczo

Sodium Monofluorophosphate (monofluorofosforan sodu 0,72% – 950 ppm F-) – związek chemiczny, który wspomaga remineralizację szkliwa

Sodium Myristoyl Sarcosinate (mirystoilosarkozynian sodu) – detergent, który działa pianotwórczo; stosowany w łagodnych formułach szamponów oraz w pastach do zębów (także tych eko)

Sodium Methyl Cocoyl Taurate (metylokoilotaurynian sodu) – składnik, który gruntownie oczyszcza, dzięki temu, że tworzy obfitą pianę; należy do bezpiecznych substancji powierzchniowo czynnych

Disodium Phosphate (dwufosforan sodu) – związek, który reguluje ph pasty

Cyclodextrin (cyklodekstryny) – stabilizator

Maltodextrin (maltodekstryna) - pomaga utrzymać prawidłową konsystencję preparatu; poza tym zapobiega wytrącaniu i osadzaniu pigmentów i innych substancji nierozpuszczalnych (takich jak perełki i mikroperełki)

Sodium Saccharin (sacharynian sodu) – substancja słodząca, która działa wzmacniająco na szkliwo i zapobiega powstawaniu próchnicy; do niedawna była uznawana za rakotwórczą, obecnie zdania są podzielone

Phenoxyethanol (fenoksyetanol) – konserwant; może być stosowany w kosmetykach naturalnych i organicznych; warto jednak zaznaczyć, że jego zawartość nie może przekroczyć 1%

Benzyl Alcohol (alkohol benzynowy) – konserwant

Sodium Benzoate (benzoesan sodu) – konserwant; jego maksymalne stężenie to 0,5% czystego kwasu benzoesowego

Synthetic Fluorphlogopite (mika syntetyczna) – wypełniacz, który nadaje perlistości artykułowi

Tin Oxide (tlenek cyny) – perłowy pigment mineralny; to substancja zmętniająca i odbijająca światło

Benzyl Salicylate (salicylan benzylu) – substancja zapachowa, która znajduje się na liście potencjalnych alergenów

Linalool (linalol) – substancja zapachowa, dezororująca

CI 77891 (dwutlenek tytanu) – barwnik; biały pigment

Cechy produktu:

Konsystencja: żelowa, średnio gęsta, zawiera opalizujące drobinki.

Kolor: perłowo-biały.

Smak: kwiatowy.

Cena za opakowanie: 26,90 złotych.

Na przetestowanie pasty BlanX PRO Glossy Pink zdecydowałam się zaraz po tym, jak usłyszałam, że taki produkt wchodzi do sprzedaży. Sądzę, że tę pastę można albo pokochać, albo znienawidzić. Jest tak charakterystyczna, że nie może budzić opinii umieszczonych gdzieś między tymi ekstremami. Taka pasta nie przypadnie do gustu wszystkim tym, którzy preferują sprawdzone smaki, takie jak powszechnie używany miętowy. Nie mogę jednak mówić, że tak będzie na pewno. Kto wie, może wśród tradycjonalistów znajdzie się osoba, której spodoba się ta wyjątkowa pasta. Ja ją pokochałam.

Na początku zwróćmy uwagę na opakowanie. Kartonik jest bardzo stylowy. Ma różowo-białe pudełeczko, które nawiązuje do delikatności użytych w paście aromatów kwiatów. Gdy je otworzymy, naszym oczom ukaże się klasyczna tubka, której kolory to biel z różem. Ma wygrawerowany logotyp BlanX, a także określenie wersji pasty. Nakrętka ma kolor srebrny, dobrze komponujący się z resztą opakowania. Opakowanie sprawia bardzo dobre wrażenie.

Gdy już odkręcimy tubkę i zdejmiemy folię zabezpieczającą, ujrzymy gęsty żel, który ma perłowo-biały kolor. Konsystencja pasty BlanX PRO Glossy Pink sprawia, że naprawdę łatwo się ją na szczoteczkę. Co więcej, doskonale przywiera do szczoteczki.

Gdybym miała znaleźć określenie, które najlepiej oddawałoby moje odczucia po pierwszym myciu pastą Glossy Pink, powiedziałabym, że było to doświadczenie specyficzne, niedające się porównać do niczego, co dotychczas znałam. Jako pierwsze skojarzenie pojawiła się myśl, że chyba oto właśnie myję zęby którymiś z moich kwiatowych perfum. Nie zraziłam się jednak. Każde kolejne mycie sprawiało, że coraz bardziej lubiłam tę pastę. Z pewnością sięgnę po następną tubkę, bo uważam, że naprawdę warto jej spróbować i pozwolić sobie rozkoszować się jej niezwykłym smakiem i dobrym efektem odświeżenia jamy ustnej. Świetnie radzi sobie z usunięciem płytki nazębnej. Dzięki temu, że mocno się pieni, pozostawia zęby w stanie przyjemnej gładkości. Z kolei to, że zawiera w składzie nieabrazyjną krzemionkę i enzymy, działa delikatnie dla szkliwa i usuwa osady stopniowo. Ci, którzy piją dużo kawy, herbaty i innych barwionych napojów będą musieli na efekty poczekać trochę dłużej. Gdy komuś zależy na tym, by wybielić zęby może się rozczarować. Pasta robi to bardzo delikatnie, prawie niezauważalnie.

Na ten moment BlanX PRO Glossy Pink stało się jedną z moich ulubionych past. Jej unikatowy smak mnie nie zraził, wręcz przeciwnie, sprawił, że ją pokochałam. Jednak dla tych, którzy wolą tradycyjne smaki, zakup tej pasty może okazać się zbyt dużą zmianą, której nie będą w stanie przyjąć pozytywnie.