Profesor Temple University School od Dentistry w Filadelfii, doktor Mohamed Bassiouny, przeprowadził badania, których wyniki są zaskakujące. Okazało się bowiem, że ludzkie zęby równie źle reagują na kontakt z Coca-Colą jak z metamafetaminą. Wynika z tego jasno, że picie Coli w dużych ilościach może sprawić, że nasze żeby będą wyglądały jak te narkomana.

O tym, ze Coca-Cola nie należy do najzdrowszych napojów wiadomo nie od dziś. Zawiera mnóstwo cukru, konserwantów i sztucznych barwników, które mają negatywny wpływ na to, jak wygląda nasza sylwetka. Spożywając dużo Coli tyjemy. Jednak na tym nie kończą się negatywne konsekwencje picia tego napoju. Jest szkodliwy dla naszych zębów co udowodniły badania wspomnianego doktora. Wiele osób uznaje, że to jedynie takie czcze gadanie, które ma odstraszyć od picia Coli, jednak nie bierze pod uwagę tego, jak poważne konsekwencje niesie za sobą jej regularne spożywanie.

Niektórzy sięgają po produkty „bezcukrowe”, myśląc, że w ten sposób są bezpieczni. Niestety tak nie jest. Wynika to z tego, że zęby niszczy kwaśny odczyn zawarty w napoju, a nie sam cukier. Poza tym „bezcukrowe” produkty zawierają słodziki, które są jeszcze bardziej szkodliwe niż zwykły biały cukier. By nasze zęby zostały doprowadzone do kompletnej ruiny potrzeba pić Colę w bardzo dużych ilościach, dwóch litrów dziennie przez kilka lat. Okazuje się, że sporo osób tak robi, gdyż są od tego napoju uzależnieni.

Badania nie są optymistyczne. Pokazują, że tak poważne uzależnienie jest dla zębów równie niebezpieczne co regularne korzystanie z narkotyków takich jak amfetamina i crack. Dobrze jest zatem zastanowić się poważnie nad tym, czy aby na pewno chcemy sięgnąć po kolejną szklankę Coli, kiedy tylko mamy na to ochotę. Taka chwila wątpliwości może sprawić, że zaoszczędzimy na leczeniu zębów w przyszłości.

Zdaniem dietetyków…

Dietetycy są zgodni co do tego, że napoje gazowane takie jak Coca-Cola czy Pepsi są prawdziwą kopalnią przeróżnych substancji smakowych, słodzących i konserwantów, które negatywnie wpływają na pracę naszego organizmu. Można pozwolić sobie na to, żeby wypić taki napój raz na jakiś czas. Nie spowoduje wtedy natychmiastowego podniesienia ciśnienia czy cukrzycy mimo zastrzyku cukru. Jednak picie takich napojów gazowanych regularnie może doprowadzić do wielu niekorzystnych dolegliwości.

Jeśli poza piciem Coca-Coli rozkoszujemy się kawą oraz mocną herbatą możemy w szybkim tempie doprowadzić do miażdżycy serca czy innych chorób układu krwionośnego, a to nie przelewki. Poza tym może powodować cukrzycę, która wpływa na pracę całego organizmu. Osoby, które regularnie piją Colę, mają zwiększoną ilość tłuszczu brzusznego, podwyższone ciśnienie krwi, a także zmniejszoną ilość dobrego cholesterolu.

Przeciętna puszka Coli zawiera 150 kcal i aż 38 g dodanych substancji słodzących! Taki nadmiar substancji słodzących powoduje nie tylko tycie, ale także problemy z zębami. Przyczynia się do powstawania i rozwoju próchnicy, która może prowadzić do utraty zębów. Warto zaznaczyć, że taka ilość kalorii odpowiada posiłkowi.

Poza tym Cola zawiera kofeinę, która w małych dawkach jest korzystna, w większych natomiast jest substancją uzależniającą. W jednej puszce Coli znajduje się 41 mg kofeiny, co negatywnie wpływa zwłaszcza na dzieci i młodzież.
Napoje gazowane posiadają w składzie dwutlenek węgla. Lepiej jest go unikać, gdyż powoduje wzdęcia.

Musimy podkreślić, że kwas ortofosforowy, który jest wykorzystywany w produkcji Coli jako regulator kwasowości wypłukuje z organizmu magnez, wapń oraz żelazo. Są to niezwykle ważne pierwiastki, które pełnią liczne funkcje w organizmie. Pijąc dużo Coli, osłabiamy nasz układ kostno-mineralny.

Następną substancją, którą pragniemy wziąć pod lupę jest benzoesan sodu. To zdecydowanie najbardziej niebezpieczny konserwant stosowany do produkcji napojów gazowanych. Lepiej dla nas, by nie przyjmować go w żadnej formie.
Pochylimy się jeszcze nad jednym składnikiem Coli jakim jest aspartam. To słodzik, którego nie wolno spożywać osobom cierpiącym na fenyloketonurię. Jeśli w naszej diecie jest go zbyt wiele możemy zacząć chorować na depresję, stać się drażliwi, zmęczeni, mieć palpitacje serca, nudności, problemy z oddychaniem, a także inne dolegliwości.

Z kolei Cola Light zawiera karmel amoniakalno-siarczynowy, który u zwierząt powoduje nadmierne skurcze mięśni i zmiany we krwi.

Zdaniem Coca Coli…

„Coca-Cola jest jednym z najlepiej przebadanych i najczęściej sprawdzanych napojów na świecie. Wszystkie składniki Coca-Coli są zawsze najwyższej jakości. Wszystkie też zostały zaakceptowane jako bezpieczne przez instytucje odpowiedzialne za bezpieczeństwo żywności w Polsce, w Unii Europejskiej, w USA i na całym świecie.” – cyt. Coca-Cola.

W opisie od producenta zainteresuje nas szczególnie fragment dotyczący zębów. Brzmi on tak: „Coca-Cola jest bezpieczna dla zębów. Zęby w jamie ustnej są stale obmywane przez ślinę, która chroni je przed działaniem kwasów. Dodatkowo nasze zęby są odporniejsze na działanie kwasów dzięki fluorowi, który coraz powszechniej dodawany jest do wody, mleka, soli i past do zębów. Po trzecie wreszcie zęby w jamie ustnej poddawane są podczas picia działaniu kwasów tylko przez moment. Żaden napój nie może w trakcie picia rozkładać naszych zębów”.

Komu wierzyć?

Na podstawie obu tych opinii warto wyrobić sobie swoje własne zdanie. Należy pamiętać, że sprzedawca nie będzie reklamował swojego produktu jako takiego który może w jakikolwiek sposób szkodzić, a dietetycy często są zbyt wrażliwi na skład produktów.